sty 03 2005

na początke...


Komentarze: 1

Tak dla odmiany cytacik:

PIEŚŃ SOBOTNIEGO WIECZORU*

 

Hej, rozniesie się echo po szerokim rynku,

Kiedy mi buchnie z gardła pijacka pieśń szczera,

Pójdę dzisiaj wieczorem do dymnego szynku,

Uchleję się gorzałką, jak jasna cholera!

 

Trzasnę w stół twardą pięścią - a narwę się lichu,

Bo mi wesela trzeba na te podłe czasy!

Fajrant, psiakrew! Swoboda! niech gniją na strychu

Rachitycznych bachorów skręcone kulasy!

 

A wypiję - potłukę wszystko! i zapłacę!

Sam zapłacę! Co, nie stać mnie na bicie szklanek?

Stać mnie, wy takie syny! Za swą czarną pracę

Mogę mieć dwa tuziny rublowych kochanek!

 

Tłukę - bo chcę! Bo fajrant! Wolność! Bo mam władzę!

Hulaj, duszo, do rana! Z drogi! Dziś my pany!

A wyjdę z szynku - ręce do kieszeni wsadzę,

Zatoczę się szeroko po ulicy pijanej!

 

 

Nie do końca tak było, ale co któryś wers się zgadza...

 

*autorem jest Julian Tuwim, autorem następstw związanych ze stosowaniem się do zaleceń w/w poety zdarzyło się być mi, w taki oto prosty sposób można przeprowadzić dowód na bycie Łosiem...

 

 

uosiu : :
03 stycznia 2005, 22:10
Nie znałam tego! A dobre.

Dodaj komentarz